<title_newspaper="Życie Warszawy">
<title_article="A bigos też staniał">
<author_1="Adam Ochocki">
<author_2="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1951">
<month="1">
<date="1951-01-10">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Jak widać, gusty kobiet przemysł skórzany uwzględnił w najszerszym „asortymencie”, jak się to mówi językiem handlowym. Lecz i łodzianie nie będą mieli powodów do zazdrości, gdyż przygotowano dla nich pokaźne ilości mocnych sportowych pantofli na „słoninie” czyli kauczuku, o wierzchach zamszowych lub ze świńskiej skóry. A takie obuwie najlepiej „idzie” (dosłownie!).
Sprzątanie „na zamówienie”
Łódź słusznie nosi miano „miasta kobiet”, gdyż 52 proc. pracujących stanowią kobiety. Wielkie zadania Planu 6-letniego wymagają wciągnięcia do twórczej pracy produkcyjnej jeszcze dalszych zastępów kobiecych, gdyż po to, aby zwiększyć i podnieść naszą gospodarkę musimy wykorzystać wszystkie rezerwy robocze. Dlatego też wprowadza się coraz nowe udogodnienia aby odciążyć kobiety od zajęć domowych. Powstają stołówki, sklepy problemowe, nowe urządzenia socjalne jak żłobki, przedszkola.
(W tym roku Łódź otrzyma 7 nowych żłobków i 10 przedszkoli).
Lecz to nie wszystko. Każda kobieta ma duży kłopot ze sprzątaniem mieszkania, z myciem podłóg, szorowaniem garnków — słowem z tym wszystkim, co zwykliśmy określać popularnym terminem „porządki”. Ale i tego kłopotu pozbędą się rychło łodzianki. W mieście powstaje spółdzielnia pracy „Czystość”, która zatrudni cały sztab fachowców od tych specjalności i na wezwanie telefoniczne posyłać ich będzie do mieszkań.
Inna, niemniej pożyteczna placówka usługowa otworzyła swe podwoje już w poniedziałek. Tutaj, dla odmiany, łodzianki będą się zgłaszały osobiście ze... skarpetkami do zacerowania.
„Nareszcie!... — odetchnie niejedna żona, spoglądając na piętrzący się stos dziurawych skarpet mężowskich. — Nie będę już musiała wypatrywać sobie po nocach oczu”...
„Nareszcie!”... — odetchnie niejeden mąż, szczęśliwy że żona przestanie mu już wymawiać cerowanie skarpet.
Bo i rzeczywiście. Jakże często powodem dużych nieraz scysji małżeńskich jest mała dziura na pięcie mężowskiej skarpetki?... 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>